Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z półki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z półki. Pokaż wszystkie posty

sierpnia 16, 2013

16.Adopcja z różnych punktów widzenia.

16.Adopcja z różnych punktów widzenia.

Emily Giffin

Pewnego dnia

Wydawnictwo Otwarte 
Kraków 2012


Pierwsze wrażenia po przeczytaniu to niedosyt, mogłabym czytać i czytać tę książkę w nieskończoność. Bohaterowie są tak prawdziwi jak ja, mają wady i zalety, rozbawiają i irytują, popełniają błędy i próbują je naprawić. Mimo prawie 500 stron ciągle mi mało tej historii, gdyż o relacjach jakie się narodziły w książce, można by rozwijać i stworzyć jeszcze kilka ciekawych historii.

sierpnia 04, 2013

11."Fantastyczny" początek miesiąca...

11."Fantastyczny" początek miesiąca...
 
Yvonne Woon

Piękni i Martwi


Zaskoczyła mnie ta książka i to bardzo pozytywnie. Sięgając myślałam, że to będzie kolejny romans dla młodzieży i to o wampirach. Dla młodzieży owszem, ale nie o wampirach. Historia jest oparta na umieraniu w młodym wieku i zjawisku "Nieumarłych" (owa kwestia pojawia się również w wielu wierzeniach ludowych), którzy szukają swojej duszy. 

Renee straciła rodziców w straszny sposób, w dodatku to ona znalazła ich ciała w lesie (dobry początek nawet dla kryminału). Następnie dziadek, którego rzadko widywała, wysłał ją do prywatnej szkoły z internatem. Oddzielając ją tym samym od przyjaciół. Po pewnym czasie znajduje w szkole przyjaciółkę - Eleanor, a nawet chłopaka Dante'go (jakieś skojarzenia?) Jednak nie może być za dobrze i wszystko zaczyna się psuć. A życie Renee i Eleanor jest zagrożone. Rozwiązania kolejnych tajemnic doprowadzają w końcu do kilku śmierci...

Książkę czytało się naprawdę dobrze i prawdę mówiąc mam pewien niedosyt, a także chęć sięgnięcia po drugą część. Z nadzieją że będzie równie dobra jak pierwsza. Myślałam, ze już wyrosłam z tego typu książek, ale nadal wciągają od pierwszych stron. W końcu tematami dotyczącymi demonologii interesowałam się od dawna i wyszła z tego nawet w miarę ciekawa praca naukowa.

Jednak okładka niezbyt mnie urzekła, podobno pierwsza wersja była ładniejsza (ale jej nie znalazłam).

lipca 28, 2013

8.Co zostało z małej Ani?

8.Co zostało z małej Ani?

Lucy Maud Montgomery

Wymarzony dom Ani


Czytając Wymarzony dom Ani, zastanawiałam się ile zostało z małej rudowłosej dziewczynki. Momentami wracała, jednak przez większość czasu, była tylko dorosła, zakochana, kochajaca kobieta. Nic w tym dziwnego, każdy musi dorosnąć. Niestety jak mamy w zwyczaju nie lubimy, gdy nasze wzorce dojrzewają, zmieniają się i zaczynają podejmować rozważne decyzje. Pod koniec książki przypomniała mi się sytuacja, gdy tłumaczyłam wielkiemu fanowi Agnieszki Chylińskiej, że ona też ma prawo dojrzeć i założyć rodzinę.

Coś podobnego czułam czytając Anię, nie chciałam dorosłej Ani... Jednak sposób w jaki stawiała czoła trudnością, przypominał mi znów dziewczynkę, którą znałam. Muszę przyznać, iż fragment dotyczący straty dziecka, bardzo mnie poruszyła. A jeszcze bardziej słowa Ani, przy narodzinach drugiego dziecka, dojrzałość słów, że Jim nie zastąpi utraconego maleństwa, ale jest jej największym szczęściem. Potem przyszło się jej zmierzyć ze śmiercią kapitan i niespodziewanym ślubem panny Kornelii, a następnie cieszyć się szczęściem jej nowej przyjaciółki Ewy, która zna Józefa. W końcu zaakceptowałam dorosłą Anię...

Rzeczywistość przedstawiona przez autorkę jest przepiękna, w krótkich opisach, potrafi zawrzeć wszystko co jest potrzebne, aby uruchomić wyobraźnię czytelnika. Lubię wracać do przygód Ani, przez jej wieczny optymizm, chociaż w tej części naprawdę miał prawo odrobinę się zagubić. Po wielu latach i wielu książkach nie sposób zapomnieć rudowłosej dziewczynki, która przyjechałam z Mateuszem na Zielone Wzgórze i zdobyła serca wszystkich. Wracam z sentymentem do tej pozycji, pewnie jak wielu z was.

Copyright © 2016 CzerwoneTrampki , Blogger