Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura kanadyjska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura kanadyjska. Pokaż wszystkie posty

lipca 24, 2017

Niebieskooka Bandytka

Niebieskooka Bandytka
Alwyn Hamilton
"Buntowniczka z pustyni"


Wyjątkowo tę książkę rozpoczęłam czytać od podziękowań i dedykacji, które mnie ujęły. Były piękne i bardzo osobiste. Zachęcona takim początkiem, zabrałam się za historię Amani i Jina.

Bezczelna, krnąbrna, pełna życia i ryzyka - tak można krótko scharakteryzować Amani. Patrząc na nią widzimy jej niebieskie oczy, wyróżniające się wśród mieszkańców Dustwack, gdzie wszyscy mają ciemne oczy i włosy. Taka ich natura, ludzi pustyni. Amani domyśla się, ze dlatego ojczym jej nie lubił i tak traktował swoją żonę. Jednakże swoje domysły zachowała dla siebie. Całe swoje życie marzy o tym by opuścić miasteczko, w którym mieszka i poznać cały świat, a raczej Izman. Miasto o którym tyle opowiadała jej matka, gdzie miała mieć możliwość spełnienia marzeń i szansę na lepszą przyszłość. Po śmierci rodziców dla Amani był to cel nadrzędny. Zbierała pieniądze i planowała ucieczkę. I gdy już wszystko było zaplanowane, okazało się, że życie przygotowało jej zupełnie inny scenariusz.

Dzięki świetnym umiejętnościom strzelania (sposób na zebranie kasy) pakuje się w tarapaty, a przy okazji poznaje Jina, cudzoziemca, z którym losy połączą się na dłużej, choć uwierzcie mi starała się go pozbyć. Dalej akcja toczy się równie szybko. Poznajemy niesamowity świat pustyni, ludzi, ich zasady i prawa obowiązujące podczas przepraw przez pustynię. A także Pierwotne Stworzenia, które są fundamentem wierzeń i świata pustynnego. 

Autorka przedstawia niezwykły i często brutalny świat ludzi pustyni. Walkę o życie, władzę, ludzi i wartości. Nawet na chwilę nie pozwala czytelnikowi na nudę, tylko stawia przed nim nowe wyzwania, nowych bohaterów książki. I mimo iż są nietuzinkowi i według utartych schematów dobrzy albo źli, to okazuje się, iż autorka tutaj nam nie ułatwia sprawy. Każdy bohater jest niezbędny, posiada coś co uzupełnia resztę. Zresztą ciekawie się robi wówczas, gdy nie możemy doczekać się kolejnej strony, sceny, książki! I myślę, iż ten efekt autorka uzyskała. Zapraszam do świata Buntowniczki z pustyni.

kwietnia 28, 2017

Zwrot w przygodach Flavii de Luce

Zwrot w przygodach Flavii de Luce
Alan Bradley
"Flavia de Luce
Obelisk kładzie się cieniem"


Jakoś ostatnio mam szczęście do książek traktujących o stracie. W dużej mierze stracie najbliższych ludzi oraz o tym jak w całej zaistniałej sytuacji odnajdują się dzieci. Cała seria za mną, aż lękam się przed kolejną lekturą, która czeka na półce.

Wracając jednak do Flavii "Obelisk kładzie się cieniem" to już szósty tom przygód ciekawskiej, wygadanej jedenastolatki. Jednakże różniący się znacznie od poprzednich. Znika powoli beztroska Flavia, czasem naiwna, zawsze ze szczerymi chęciami i smykałką do rozwiązywania zagadek kryminalnych, dociera do niej również, iż chemikalia w jej laboratorium chemicznym cudownie same się nie pojawiały i zawsze ktoś nad nią czuwał, pozwalając jej na samorozwój. Flavia dowiaduje się, iż odnaleziono ciało jej zmarłej matki, której nawet nie pamięta, bo miała roczek jak zaginęła. W międzyczasie odnajduje również stary film, w którym podziwia i poznaje poniekąd własną matkę. Jak wiadomo to trudny okres dla każdego członka rodziny, każdy inaczej przeżywa żałobę, każdy inaczej odczuwa stratę, co jest widoczne w tym tomie przygód Flavii. 

Przygotowania do ostatniego pożegnania Pani de Luce są również momentem, w którym Flavia odkrywa tajemnice własnej rodziny, a także powinności i obowiązki jakie ją czekają w przyszłości. Odkryje prawdziwą przyczynę śmierci matki, a także dowie się jak wiele podczas wojny wycierpiał jej ojciec i kamerdyner. Zacznie poznawać dokładniej świat dorosłych. Również pojmowanie świata i świadomość młodej damy się zmieniają, za chwilę skończy dwanaście lat i zacznie wchodzić w wiek dorastania, z którego notabene tak się zaśmiewała, gdy dotyczył jej starszych sióstr.

Pojawią się starzy bohaterowie, przewijający się w poprzednich tomach, ale również nowi, którzy zapewne zawitają w kolejnych przygodach Flavii. Autor przygotowuje zarówno Flavię, jak i czytelnika, iż od tej pory wiele się zmieni. A mała dziecinna Flavia, zacznie dorastać i będzie musiała stawić czoła zagadką większego kalibru. 

sierpnia 30, 2014

41.Nieszablonowe, frapujące i zajmujące

41.Nieszablonowe, frapujące i zajmujące
Alan Bradley
Flawia de Luce
Ucho od śledzia w śmietanie



Tytuł oryginału: A Red Herring Without Mustard
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Vesper
Rok: 2011
ISBN: 978-83-773-068-7
Strony: 385

Cytat: Co za głupia myśl! - napomniałam się. Stosunkowo wcześnie w moim młodym życiu dane mi było się przekonać, że ludzki umysł niczego nie uwielbia tak bardzo jak straszyć sam siebie, jakby zwoje mózgowe były zastępem harcerek przytulonych do siebie przy ognisku gdzieś w ciemnych czeluściach czaszki.

grudnia 29, 2013

52.Zmarli w oczach nastolatki.

52.Zmarli w oczach nastolatki.

Kelley Armstrong
Wezwanie

wyd. Zysk i S-ka
s.355


Przyznaję, że jest to młodzieżówka, ale coś w sobie ma. Zaczęłam czytać i nie wiem jak minęło pierwsze pięćdziesiąt stron, a potem kolejne. Może tego typu książki są dosyć przewidywalne, jednak czasem trzeba oderwać się od rzeczywistości i przenieść się do świata, w którym wszystko jest możliwe.

listopada 22, 2013

47.Kolejne pokolenie.

47.Kolejne pokolenie.
Lucy Maud Montgomery
Dolina Tęczy

wyd. Nasza Księgarnia
s. 220


Tej części niewiele mamy Ani, za to mamy młodsze pokolenie. Dzieci Ani i pastora do najgrzeczniejszych oczywiście nie należą, jednak to dobre dzieci, które potrafią sobie znaleźć zajęcie. Dla nas to oczywiste, ale czytając książkę wiele razy zastanawiałam się, czy na pewno. Zdarza mi się pracować z dzieciakami i często dla nich rozrywką jest komputer i internetowi znajomi. Kiedyś wychodzono z domu na cały dzień i biegano z innymi, a teraz mam wrażenie iż to zanika.

W tytule również nie znajdziemy Ani, może to wskazówka, iż książka też niezupełnie o niej, chociaż fragmenty w których była wraz z Zuzanną trochę mnie zirytowały. Opiekunka rości sobie prawa do jej dziecka i Ania się na to zgadza. Rozumiem, że ma gromadkę dzieci i każde kocha się inaczej, ale żeby jedno dziecko spędzało wakacje z nianią, bo ona chce. Ale nie o tym ma być mowa.

Mali Blythe'owie poznają najpierw dzieci pastora i zaprzyjaźniają się, następnie w ich życie wkrada się niespodziewany gość, w postaci małej Mary Vance. Wystraszone dziecko, doświadczone przez los i potrafiące zjednać sobie ludzi. I tak książkę Lucy oddaje strony swojej książce młodym, ciekawym dzieciom. Zaś dorosła Ania w moim odczuciu jest takim dobrym duchem dzieci i w każdym z małych Blythe'ów odnajdziemy znaną nam z poprzednich części małą Anię.

Gdyż jakby nie było to książki były tworzone głównie z myślą o młodszych czytelnikach i w ten sposób poznajemy świat od nowa tylko tym razem oczami dzieci Ani. Mam wrażenie natomiast, iż po zakończeniu całego cyklu i tak znowu wrócimy do początku, by wyruszyć w kolejną podróż z Anią z Zielonego Wzgórza.

listopada 03, 2013

43.Poznajcie Pandorę.

43.Poznajcie Pandorę.
Tara Moss
Krwawa Hrabina
Tom I historii Pandory English


Wyd. Vesper
s. 297

Byłam ciekawa książki, która z każdą kolejną stroną mnie irytowała. A dlaczego? Ponieważ wiedziałam tyle ile główna bohaterka Pandora English, czyli niewiele. Można było na podstawie kilku stron zauważyć, iż autorka solidnie się przygotowała, zaznajomiła się z mapami Nowego Jorku, przyswoiła wiele czasopism mody i poznała historię Elżbiety Batory. Może to nie jest najlepsza książka jaką czytałam, ale na tyle ciekawa, iż postanowiłam zajrzeć do kolejnych części.

Poznajemy już dziewiętnastoletnią Pandorę English, którą postanawia się zaopiekować babcia cioteczna mieszkająca w Nowym Jorku. Oprócz dwóch ciotek nie wiemy nic o jej rodzinie. Pandora interesuje się modą i marzy by zostać dziennikarką. Przed przyjazdem była już umówiona na rozmowę kwalifikacyjną, wiadomo jak wychodzą rozmowy. Klapa. Jednak ciocia Celia postanawia pomóc podopiecznej i wspomina o pracy w redakcji "Pandora" zbieg okoliczności? Nigdzie nie ma przypadków.

Można powiedzieć, iż niektóre wątki są trochę naciągane, ale ogólnie wychodzi ciekawy efekt. Szczególnie jeśli chodzi o sangwiników, nie uwierzycie kim oni są. Jednakże to pozostawiam do odkrycia. Wszystko łączy się jednak z pracą w redakcji i promocją nowego, tajemniczego kremu "Krew Młodości" i jeszcze bardziej tajemniczej twarzy produktu Atanzji. 

Po lekturze postanowiłam powrócić do filmu "Hrabina" Julie Delpy. Film opowiadany z punktu widzenia kochanka hrabiny Batory. Jednakże rola Julie jako Elżbieta Batory jest niesamowita, przyciąga wzrok i mimo ponurej atmosfery filmu, nie mogłam oderwać się od ekranu dopóki nie pojawiły się napisy końcowe.

Zarówno książka, jak i film skłoniły mnie to poszerzenia wiedzy na temat Elżbiety Batory, o której ostatecznie i tak niewiele wiemy. Natomiast zarzuty też nie zostały potwierdzone, dzięki temu mamy kolejną tajemniczą postać w historii.

lipca 28, 2013

8.Co zostało z małej Ani?

8.Co zostało z małej Ani?

Lucy Maud Montgomery

Wymarzony dom Ani


Czytając Wymarzony dom Ani, zastanawiałam się ile zostało z małej rudowłosej dziewczynki. Momentami wracała, jednak przez większość czasu, była tylko dorosła, zakochana, kochajaca kobieta. Nic w tym dziwnego, każdy musi dorosnąć. Niestety jak mamy w zwyczaju nie lubimy, gdy nasze wzorce dojrzewają, zmieniają się i zaczynają podejmować rozważne decyzje. Pod koniec książki przypomniała mi się sytuacja, gdy tłumaczyłam wielkiemu fanowi Agnieszki Chylińskiej, że ona też ma prawo dojrzeć i założyć rodzinę.

Coś podobnego czułam czytając Anię, nie chciałam dorosłej Ani... Jednak sposób w jaki stawiała czoła trudnością, przypominał mi znów dziewczynkę, którą znałam. Muszę przyznać, iż fragment dotyczący straty dziecka, bardzo mnie poruszyła. A jeszcze bardziej słowa Ani, przy narodzinach drugiego dziecka, dojrzałość słów, że Jim nie zastąpi utraconego maleństwa, ale jest jej największym szczęściem. Potem przyszło się jej zmierzyć ze śmiercią kapitan i niespodziewanym ślubem panny Kornelii, a następnie cieszyć się szczęściem jej nowej przyjaciółki Ewy, która zna Józefa. W końcu zaakceptowałam dorosłą Anię...

Rzeczywistość przedstawiona przez autorkę jest przepiękna, w krótkich opisach, potrafi zawrzeć wszystko co jest potrzebne, aby uruchomić wyobraźnię czytelnika. Lubię wracać do przygód Ani, przez jej wieczny optymizm, chociaż w tej części naprawdę miał prawo odrobinę się zagubić. Po wielu latach i wielu książkach nie sposób zapomnieć rudowłosej dziewczynki, która przyjechałam z Mateuszem na Zielone Wzgórze i zdobyła serca wszystkich. Wracam z sentymentem do tej pozycji, pewnie jak wielu z was.

Copyright © 2016 CzerwoneTrampki , Blogger