lipca 01, 2015

Co się stało z Zuzką?

Co się stało z Zuzką?
Krystyna Bartłomiejczyk
Sama tego chciałaś, Zuzanno


Wydawnictwo: Prozami
Rok: 2014
Strony: 335
ISBN: 978-83-63742-12-6

Cytat: W słowie "koniec" jest smutek i nieuchronność. Z żalem pożegnałam się z krótką aktywnością zawodową i nieodwołalnie powróciłam do szeroko zakrojonej aktywności domowej. Ale widok znów lśniących rondli czy odkurzonych mebli nie sprawił mi szczególnej satysfakcji. Niezłomnie upieram się przy samorealizacji.

"Słodko-gorzka" historia to dobre określenie. Momentami było zabawnie, zaś bywały chwile, gdy zastanawiałam się ile osób faktycznie zatraca się w rutynie i gubi samego siebie. Ostatecznie trochę nostalgicznie nastawiła mnie ta książka.

Zuzę poznajemy jako hardą, młodą kobietę, która wie czego chce, albo czego nie. Aż tu nagle uciekając przed jednym, wpada w sidła małżeństwa. W końcu sama się oświadczyła, to ma. To nawet z czasem staje się argumentem jej męża. Postanowiła, chociaż nie jestem pewna do postanowił, iż zostanie w domu i zajmie się wychowaniem dzieci. Córeczki zresztą mają całkiem ciekawe charakterki, po mamusi w końcu.

Sielankę jednak przerywa rzeczywistość, a konkretnie młoda "Wiewióra", która przyplątała się do kancelarii męża. Do tych problemów z inną kobietą, dochodzą kompleksy własne Zuzanny i desperackie próby ratowania, czegoś do czego nie była przekonana. W tym ciężkim czasie Zuza mogła liczyć na swoje przyjaciółki, które nota bene, od jakiegoś czasu mówiły, że najwyższy czas coś zmienić, bo życie to nie bajka, a o siebie trzeba dbać.

Książkę polecam, choć momentami przeskoki czasowe wykonane przez autorkę, powodowały moje zagubienie. To przekaz jest dosyć jasny i myślę, że druga część mnie zaciekawi na tyle, by dotrwać do ostatniej strony. Moje drogie, dbajmy o siebie i swoje potrzeby, bo nikt o nie za nas nie zadba! A jeśli od czasu do czasu pozwolimy sobie na odrobinę egoizmu, to świat się od tego nie zawali, a my złapiemy trochę energii i rumieńców :P

czerwca 30, 2015

Stosik #2

Stosik #2
Stosik i kilka słów


Trochę wody upłynęło, ale podsumowując "spokojnie już ogarniam". Doktorat rozpoczęty i co najważniejsze sprawy zawodowo-naukowe zostają w końcu rozwiązane. Teraz można śmiało patrzeć w przyszłość. Niestety odbiło się to na moich lekturach, które były, jednakże człowiek po prostu czasem nie ma siły. Z drugiej strony moją główną lekturą były teksty studentów, a po nich czasem jeszcze bardziej nie chce się sięgać po cokolwiek. 
Ale od czego są wakacje! Więc rozpocznę stosikowo i z wielkimi nadziejami, a także z odrobinką wolnego czasu na lekturę :)


  • Blake K., Anna we krwi
  • Żywot-Górecka K., W krainie przygód i tajemnic
  • Carnac J., Autobiografia Kuby Rozpruwacza
  • Hugo V., Katedra Marii Panny w Paryżu t.1
  • Bendavid-Val A., Niebiosa są puste
  • Skrzypczak I., Bo we mnie jest ex
  • Gripe M., Agnes Cecylia. Niezwykła historia
  • Quinn K.A.S., Królowa musi umrzeć
  • Koper S., Kobiety w życiu Mickiewicza
  • Becnel R., Lęk przed miłością
  • Becnel R., Ryzykowna kochanka
  • Tyl A., Aleja bzów
  • Palma F.J., Mapa czasu
  • Pilipiuk A., Zaginiona
  • Sparks N., Najdłuższa podróż
  • Bonda K., Maszyna do pisania
  • Słownik języka polskiego PWN
  • Stevenson R.L., Doktor Jekyll i pan Hyde
  • See L., Sieć rozkwitającego kwiatu
  • Aveyard , Czerwona Królowa
  • Balogh M., Aria namiętności
  • Byłhakow M., Mistrz i Małgorzata
  • Cygler H., Złodziejki czasu
  • Federico C., W krainie ognistego kwiatu
  • Kawczyńska I., Balsamiarka
  • Bartłomiejczyk K., Sama tego chciałaś, Zuzanno ( jutro recenzja)
  • Antoine de Saint-Exupery, Mały Książę (jej nie muszę przedstawiać, marzyłam by mieć ją w swoich zbiorach)

Prawdę powiedziawszy to są wybrane książki, które dzisiaj prezentuję, gdyż przeprowadzając "porządki" na półkach w bibliotece, sporządziłam już pokaźną listę.

czerwca 23, 2015

Sala's Gift

Sala's Gift
Ann Kirschner 
Listy z pudełka. Sekret mojej Mamy


Tytuł oryginału: Sala's Gift
Wydawnictwo: AFM
Rok: 2008
Strony: 320
ISBN: 9788360532133

Książka niełatwa, ale warta poświęconego czasu i łez. Osobiście mam słabość do listów, pocztówek i różnego tego typu pamiątek świadczących o zażyłości, czasu poświęconego, aby napisać tych kilka słów do drugiej osoby. Tutaj to właśnie one są fundamentem historii.

Sala Garncarz postanawia po wielu latach przekazać historię swojego życia córce, wręczając jej pudełko z listami. Do tej pory unikała tematu wojny, swojej rodziny w Polsce i chowała w sobie wszelkie wspomnienia związane z latami przed wyjazdem do Stanów. Leżąc w szpitalu i czekając na operację, podjęła decyzję - czas opowiedzieć swoją historię. Owe listy są tropem dla Ann, córki Sali, która postanawia odtworzyć historię reszty ludzi, pełniących tak ważną rolę w życiu swojej matki. 

Prześledziła wszystkie obozy, w których była Sala. Z szacunkiem podchodziła do ludzi będących obozową rzeczywistością jej matki, choć nie zawsze były takie jakie zapamiętała je Sala. Poznała historię swoich dziadków. Ostatecznie razem wyruszyli w podróż do Polski, by przejść drogami, którymi chodziła ich matka i w pewien sposób dokończyć rozpoczętą historię.

Autorce udało się również odnaleźć dzieci miłości swojej mamy z czasu obozu i udostępnić im zdjęcia ich ojca z lat młodości. Wzruszałam się wiele razy przy lekturze, jest piękna i często się zastanawiam jak udało jej się zachować te listy, jednak jeśli coś jest cenne, człowiek znajdzie sposób, żeby to ochronić. Historia mimo wszystko smutna i nie do poczytania jako lekkie czytadło, raczej dla osób interesujących się II wojną światową i losami powojennymi ofiar.

Tytuł oryginalny osobiście do mnie bardziej przemawia, bo jest to swoisty dar - najcenniejszy jaki może dać matka dziecku, człowiek człowiekowi. 

kwietnia 17, 2015

Kajecik @16

Kajecik @16

Trzeba nauczyć się zachowywać proporcje między wysiłkiem, jaki konieczny jest do doskonalenia się, a realistycznym spojrzeniem na swoje ograniczenia.
T. Hatcher

Tęsknisz z kimś? - Zadzwoń
Chcesz się spotkać? - Zaproś
Pragniesz porozumienia? - Wyjaśnij
Masz pytanie? - Zapytaj
Coś ci się nie podoba? - Powiedz
Coś ci się podoba? - Nie kryj się z tym
Chcesz czegoś? - Poproś
Kochasz kogoś? - Okaż to
Życie mamy jedno, nie komplikujmy go bardziej.

Kiedy słyszysz słowo "rak" masz wrażenie, jakby ktoś podniósł planszę, na której rozgrywa się twoje własne życie i podrzucił ją do góry. Wszystkie pionki są w powietrzu. A potem lądują na nowej planszy. I jet zupełnie inaczej.
R. Brett


Nic mi się w życiu  nie układa...
Nawet grzywka!

Potrafimy wytrzymać prawie każdy ból, jeśli możemy żywić nadzieję, że przeminie. Lecz kiedy jesteśmy przekonani, że nie przeminie nigdy, staje się nie do wytrzymania.
L.M. Montgomery

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego, co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia...
K. Norris


kwietnia 08, 2015

Młodzi, odważni, inni.

Młodzi, odważni, inni.
Philippa Gregory
Odmieniec
seria: Zakon Ciemności


Tytuł oryginału: Changeling
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Rok: 2013
ISBN: 978-83-237-5709-2
Strony: 286

Cytat: Salaam. To ty dokonałaś rzeczy wielkiej. Ty miałaś odwagę tak długo go kochać. To ty żyłaś w rozpaczy i choć usiłowałaś pogrzebać smutek, zachowałaś pokój chłopca i otwarte serce. To ty nie oskarżyłaś bestii - choć cała wioska domagała się zemsty. To ty się nad nią ulitowałaś. I ty miałaś odwagę, żeby wypowiedzieć imię syna, choć sądziłaś, że masz przed sobą wilka. Ja tylko wrzuciłam cię na arenę. 

marca 29, 2015

Zabawy miłością - grozi poparzeniem

Zabawy miłością - grozi poparzeniem
Eric-Emmanuel Schmitt
Napój miłosny


Tytuł oryginału: L'elixir d'amour
Tłumaczenie: Wawrzyniec Brzozowski
Wydawnictwo: Znak Litera Nova
Rok: 2015
ISBN: 978-83-240-2656-2
Strony: 139

Cytat: Kiedy widzimy stare małżeństwa, których ciała niespecjalnie już tęsknią za rozkoszą, myślimy, że to przyzwyczajenie tak osłabia pożądanie - ale obawiam się, że chodzi tu o znużenie groźne z innego powodu: to przywiązanie przygasa żar namiętności. Czym  mocniejsze stają się więzy, tym mniej czuła jest skóra. Cóż za zdradziecka nielojalność. 

marca 07, 2015

Rodzicielstwo (nie)poważnie

Rodzicielstwo (nie)poważnie
Jill Smokler
Wyznania upiornej mamuśki


Tytuł oryginału: Confessions of a Scarry Mommy
Tłumaczenie: Agnieszka Kwiatkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok: 2012
Strony: 193
ISBN: 978-83-7839-263-7

Cieszę się, że powstają takie książki. Może nie mam dzieci, ale jak autorka zdarza mi się niańczyć czyjeś pociechy. I mimo iż nie mam ich 24 h to wiem, że potrafią zajść za skórę, a i tak uwielbia się je ponad wszystko. Rodzicielstwo może jeszcze przede mną, ale wiele wpadek z dziećmi już mam zaliczone, np. upaćkanie siebie i wszystkiego dookoła, niezbyt ładne słówka w towarzystwie, bieg za golasem, który stwierdził że nie chce pampersa. Ale i tak przeraża mnie świadomość, iż to wierzchołek góry lodowej, zaś wyobraźnia dziecka nie zna granic. Ale i tak na ogół się na to piszemy.

I właśnie o tym jest książka Jill, nic nie jest idealne - ani dzieci, ani rodzice, ale jesteśmy wyjątkowi i to się liczy. Nie wszystko wyjdzie nam idealnie i będą rzeczy do poświęcenia, jednakże w ostatecznym rozrachunku, nie sądzę by ktoś żałował posiadania dziecka. Mimo humoru, sarkazmu i dystansu do siebie, autorka porusza też ważne kwestie, które zapewne nie jedną matkę zastanawiały - czy każde dziecko będzie się kochało równie mocno. Już pomijając kwestie zmiany kobiecego ciała po porodzie i nie przespanych nocy, czy zmęczenia. O tym wszystkim gdzieś się słyszy i wiele kobiet nie przyznaje się do swoich obaw, z różnych przyczyn. Ale jedno wiem, matki kochają swoje dzieci, nawet jeśli to największe urwisy na świecie. Widzę to zawsze w sposobie patrzenia na swoje dziecko, mimo zmęczenia, zdenerwowania, zawsze jest ta iskierka - to moje dziecko, chociaż teraz to bym je udusiła i tak je kocham. 

Książka jest dla mam - przyszłych i obecnych. Coś lekkiego i zabawnego, z przymrużeniem oka, ale dla mnie mimo wszystko  prawdziwe. Nie zawsze nam wychodzi, ale się staramy i to będą pamiętać dzieci, to pamiętam ja. Jako najstarsze dziecko, swoje przeszłam gdy dochodziło nowe rodzeństwo. I ciągle się zastanawiam jaką matką będę, bo to rola życia, jakby nie było. 

lutego 24, 2015

Kajecik @15

Kajecik @15
Dzisiaj trochę inaczej będzie wyglądał wpis kajecikowy, a to dlatego iż postanowiłam dodać więcej ilustracji. Rozpocznę może od tej wywołującej u mnie uśmiech i natychmiastową poprawę humoru. 


lutego 23, 2015

A tak na dobranoc

A tak na dobranoc
Philip Pullman
Baśnie braci Grimm dla dorosłych i młodzieży
Bez cenzury


Tytuł oryginału: Grimm tales for young and old
Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Wydawnictwo: Albatros
Rok: 2014
Strony: 462
ISBN: 978-83-7885-994-9

Pamiętam jak babcia opowiadała mi bajki na dobranoc, miałam bzika na punkcie "Czerwonego Kapturka", mogłam słuchać jej w kółko. Oczywiście kto nie zna baśni zebranych przez braci Grimm, w takiej czy innej wersji, słuchaliśmy pewnie z otwartymi buziami. 

Pullman powraca i rozpracowuje w nowy, bardziej rzeczowy i logiczny sposób baśnie naszego dzieciństwa. Fakt obdziera je z bajkowości i naiwności jaką często byliśmy karmieni, ale w zamian daje nam coś innego. Prosty język, krótka forma, plus wytłumaczenie - dodaje autentyczności baśniom, daje wrażenie cofnięcia się kilka wieków i wraz z ludźmi siedzącymi przy ognisku lub piecu, słucham przestróg i inspirujących historii. Cóż, nawet przy wersji dla dorosłych można popuścić wodze wyobraźni i wyruszyć w świat baśni braci Grimm.

Trochę o szacie graficznej, mnie przypadła do gustu. Prosta, czytelna, a okładka mam wrażenia, iż nawet teraz (może szczególnie teraz) zawsze ktoś widzi nasze poczynania, a może nawet kiedyś, któreś z naszych własnych przygód będzie w katalogu baśni przestrzegających. Albo będziemy jakimś niedoścignionym bohaterem. Przy okazji "baśni braci Grimm" pomyślmy jakim bohaterem chcielibyśmy być? Co każdy z nas chciałby przekazać swoim dzieciom...

lutego 16, 2015

Wszystko prócz książek

Wszystko prócz książek
Trochę filmu

Ostatnio miałam więcej czasu na oglądanie filmów niż czytanie, gdyż przy pracy z tekstami człowiek często nie ma siły sięgać po kolejną książkę. Więc nadrobiłam trochę filmowych zaległości. Prezentuję dzisiaj dosyć różnorodny zestaw, więc może każdy znajdzie coś dla siebie.



"Bez bagażu" 2013
Rozpoczynając od słodkiej komedii o poszukiwaniu siebie tak naprawdę. Główna bohaterka postanowiła przyjść na ślub młodszej siostry z chłopakiem. Z przyjaciółmi z pracy postanowili przejrzeć listę jej byłych i sprawdzić, czy któryś dorósł do roli jej faceta. Cóż, morał z filmu taki, że prawdziwe uczucie jest tuż obok, tylko jak zwykle przegapiamy wszystkie możliwe sygnały. Ale przynajmniej bohaterka miała kilka fajnych przygód i propozycję związku bez zobowiązań.

"Lucy" 2014 
Do filmu byłam dosyć sceptycznie nastawiona, jednak film został wybrany na babski wieczór z filmem, więc obejrzałyśmy go w trójkę i w późnych godzinach poruszył jakieś nasze szare komórki. Dla mnie dosyć (bardzo) naciągany, ale dobrze się go oglądało. Fani Johansson nie będą zawiedzeni, chociaż widziałam lepsze kreacje w jej wykonaniu. Ogólnie po seansie, odradzam przemyt czegokolwiek, nie opłaca się, bo będziecie wszędzie :P

"Czarownica" 2014
Ten film mnie zaskoczył i to na duży plus. Przyznaję spodziewałam się znowu przesłodzonej bajki, nastawionej na wykreowanie aktora. Ale zostałam pozostawiona z pytaniem, czy to co dobre zawsze jest dobre, a to co złe zawsze jest złe? I kilkoma innymi egzystencjalnymi pytaniami... Jak na film dla małych i dużych, morał ma dosyć ciężki. Jednak każdy szuka czegoś innego i pod względem przygotowania wszelkich efektów wizualnych - jestem absolutnie zaspokojona.

"Strażnicy marzeń" 2012
Ojej... To było pierwsze wrażenie po... Potem zachciało mi się iść i tarzać w śniegu i kogoś obrzucić śniegiem. Oberwało się moim psom, ale nie były urażone wręcz przeciwnie, zostały na podwórku trzy bałwany (ja + dwa psy), ale szczęśliwe jak dzieci (choć cała trójka 18+). Wracając do bajki, warto wierzyć, bo świat dziecięcych marzeń, fantazji jest niesamowicie bogaty i edukacyjny. Czasem niewiele trzeba aby życie choć przez chwilę było cudowne. Nie zapominajmy o "Jacku mrozie", bo dzięki niemu mamy fajne wspomnienia z dzieciństwa. 

"Bez miłości ani słowa" 2012
Polecam!
Jednym słowem, bo przekazuje miłość pod wieloma postaciami: młoda, głupia, trudna, dojrzała, rodzicielska, między przyjaciółmi i rodzeństwem, skomplikowaną, bez zobowiązań. Oprócz świetnej obsady, bo to ona mnie skusiła, dostałam dobry kawałek filmu o uczuciach i relacjach ludzkich. W końcu nikt za nas nie przeżyje naszego życia, a to czego doświadczymy będzie nasze, a nóż widelec czegoś się  nauczymy. 

Może nie opowiedziałam za wiele o fabułach, ale nie to było moim zamiarem, gdyż opis znajdziecie na pierwszej lepszej stronie filmowej. Chciałam się podzielić swoimi odczuciami po projekcji. Oczywiście jestem ciekawa jakie filmy wy polecacie.

lutego 14, 2015

Stosik #1/2015

Stosik #1/2015
Stosikowo 

Pierwszy stosik w 2015 roku. W końcu zaczynam funkcjonować w nowym roku kalendarzowym i mam nadzieję na stabilizację blogową, oczywiście :P Dzisiaj prezentuję ale nie cały, gdyż moje prywatne nabytki opublikuję niedługo, gdy zakupię resztę planowanych książeczek w tym miesiącu! 



  • Sveland M., Zgorzkniała pizda (b)
  • Kosmowska B., Gorzko (b)
  • Masterton G., Imperium (b)
  • Igort, Dzienniki ukraińskie. Wspomnienia z czasów ZSRR. (b)
  • Twardoch Sz., Tak jest dobrze (b)
  • Witterick J. L., Tajemnica mojej matki (b)
  • Srokowski St., Ślepcy idą do nieba (b)
  • Gowdy B., Romantyczna (b)
  • Daly P., Gdy przejdziesz przez próg (chyba ją już publikowałam w poprzednim stosiku)
  • Adams R., Wodnikowe wzgórze (m) jaką niespodzianką było otrzymanie tej książki, chyba ściągnęłam ją myślami
  • Chamberlain D,, W słusznej sprawie (b)
  • Donohue K., Skradzione dziecko (b)
  • Cohen J., Drogie maleństwo (b)

lutego 13, 2015

Mechanizm życia...

Mechanizm życia...
Mathias Malzieu
Mechanizm serca



Tytuł oryginału: La mécanique du cœur
Tłumaczenie: Magdalena Krzyżosiak
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok: 2010
Strony: 166
ISBN: 9788324714131

Jak to jest być chcianym/niechcianym dzieckiem? Jak to jest mieć zmechanizowane serce? I jak to jest zakochać się, tak mocno, że aż boli. Książka ciekawa, nietuzinkowa, trochę dziwna, ale dla mnie świetna. Pewnie nie wszystkim przypadnie do gustu, jednakże warto po nią sięgnąć, ma raptem 166 stron, czyli chwilka. 

Jack jako niezwykły chłopiec, bo z zegarosercem, chce być jak inni - uczyć się, zakochać itd. Gdy udaje mu się w końcu dostać do szkoły, próbuje odnaleźć tam swoją piękną nieznajomą, śpiewaczkę Acacię. Jednakże walka o miłość nie jest łatwa, ani uczciwa, ma się o tym przekonać każdy z bohaterów tej niezwykłej baśni. Co tutaj jeszcze powiedzieć, żeby nie zdradzić za dużo... Nie jest to książka słodko, niewinnie pozytywna, raczej zmuszająca do przemyśleń, zaś happy end - to rzecz względna. 

Poza tym okładka mnie urzekła i fragmenty filmu na yuotube. A że termin iście walentynkowy, to polecam tym niekoniecznie w pierwszej fazie zakochania. Resztę zachęcam. 

lutego 05, 2015

Kajecik @14

Kajecik @14
I mamy już luty!

Życie potrafi być zwariowane i sprawić duuużo niespodzianek. Choć w tym roku nie było u mnie postanowień noworocznych, to prosiłam o spokojny rok, gdyż ostatni obfitował w tyle emocji, że  wrażenia mój organizm sam zaczął chudnąć. Ale prosić można, a co ma przyjść przyjdzie. I tak oto dostałam do redagowania lokalną gazetę i to w dodatku z fajnym, zgranym zespołem. W dodatku jeszcze w tym roku czeka mnie znowu wyjazd zagraniczny, tym razem kierunek Odessa. I kilka wyzwań przy korekcie tekstów. Jest tyle wszystkiego, że nawet spać nie mogę. I niestety zaniedbałam baaardzo bloga. Ale że już ogarniam, część przynajmniej, notki będą się pojawiać w miarę regularnie. Bo czas na czytanie znalazłam, ale czasu na kolejne wpisy - zabrakło. Może i trochę weny zabrakło. Ale zaczynamy od kajeciku, jutro recenzja i lecimy dalej!

Mam nadzieję że u Was równie ciekawie i może się pochwalicie jak upłynął pierwszy miesiąc nowego roku!


Ludzie przychodzą, ludzie odchodzą. Wiemy o tym, ale za każdym razem, gdy to się zdarza, jesteśmy zaskoczeni. To jedyna rzecz naszej egzystencji, której możemy być pewni, ale często łamie nam serce.
C. Ahern

Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś...
St. Lem

Nie można kochać dwóch osób tak samo. To po prostu niemożliwe. Kochasz każdego człowieka inaczej, bo jest jedyny w swoim rodzaju i on w tobie również dostrzega twoją niepowtarzalność. Im lepiej się poznajecie, tym bogatsze stają się barwy waszej relacji.
W.P. Young

Tęsknota to chyba najdziwniejsze uczucie na świecie. Z jednej strony obumierasz, bo jest tak silna, że nie możesz funkcjonować normalnie. Z drugiej strony to dzięki niej uświadamiasz sobie jak bardzo Ci kogoś brakuje.

Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach, a potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić.
A. de Saint-Exupery

Cisza jest święta. Zbliża ludzi, gdyż tylko ci, którzy się dobrze ze sobą czują, mogą siedzieć w milczeniu.
N. Sparks 
Copyright © 2016 CzerwoneTrampki , Blogger