czerwca 12, 2014

26.Niezwykle dorośli...

John Green
Gwiazd naszych wina



Tytuł oryginału: The Fault In Our Stars
Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok: 2013
Strony: 310


Cytat: Jestem granatem - powtórzyłam. - Chcę trzymać się z dala od ludzi, czytać książki, rozmyślać i spędzać czas z wami, ponieważ i tak nie mogę zrobić nic, żeby was nie zranić.


Książka obok której nie da się przejść obojętnie. Rak to tak naprawdę niesamowita choroba, nie chodzi mi oczywiście, że to pozytywna rzecz, ale czynnik pozwalający dostrzec to co w życiu najważniejsze. Niestety nadal dla wielu jest śmiertelny. Dla młodych jest szybkim dorastaniem, próbą cierpliwości i wytrzymałości. Los sprawił, iż owa choroba jest niezwykle częsta w mojej rodzinie i gdy jedno zachoruje, chorują wszyscy. I może "Gwiazd naszych wina" nie jest moją pierwszą lekturą dotyczącą nowotworów, ale jedną z piękniejszych i ważniejszych, bo w większości bez upiększania. 

Poznajemy Hazel i Augustusa i ich historie. Historię życia i historię choroby, potem historię ich przyjaźni i miłości. Nawet z nimi cierpimy i cieszymy się, a nawet podróżujemy. Mają swoje lepsze i gorsze dni, a także mają siebie. Buntują się wobec świata i niesprawiedliwości, wobec tego że są nieidealni i należy ich wycofać. Posiadają swoje marzenia, chociaż również świadomość możliwości ich realizacji. Cytat, który wybrałam świadczy o niezwykłej dojrzałości szesnastoletniej dziewczyny. Świadomości cierpienia innych, nie tylko siebie. Hazel codziennie budzi się z bólem i z nim zasypia, codziennie topi się i walczy o oddech, walczy o przyszłość dla swoich rodziców. Martwi się co z nimi będzie.

Ilu nastolatków martwi się o przyszłość swoich bliskich. To nie ich rola, każdy młody człowiek myśli że ma przyszłość przed sobą. A martwić się będzie o swoje dzieci. "Niezwykle dorośli..." zarówno Hazel i Gus dorośli, bo nie mieli zbytniego wyboru. Ale kochać potrafią lepiej niż niejeden z nas. Więcej nie powiem, spoilerów nie lubię.

Film oczywiście też widziałam, oj wyszłam zapłakana jak wszyscy na sali kinowej. Może nie jest do końca tak jak w książce, ale w filmie nie o to chodzi. Reżyser pokazał ważne rzeczy w niezwykle delikatny i piękny sposób i mimo iż paru rzeczy mi brakowało z książki, sądzę że będę często wracała do tego filmu. Zdjęć nie będę wrzucała, bo ostatnio ich pełno w sieci, razem z cytatami z książki.

18 komentarzy:

  1. Teraz jak będę w księgarni, koniecznie muszę kupić tę książkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na film pójdę, ale z książki chyba zrezygnuję. Jakieś mam dziwne uprzedzenia, może przez sławę tej pozycji...sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jak trochę się uspokoi to wróci urok książki :)

      Usuń
  3. Ach, ten Green. Kiedy ja go w końcu poznam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka jest świetna, a film wzrusza jeszcze bardziej. Też wyszłam zapłakana i długo jeszcze potem w domu myślałam o tej historii ze łzami w oczach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta historia ma coś w sobie. A ekranizacja przypadła mi do gustu.

      Usuń
  5. Książka jest naprawdę dobra, chociaż nie zawładnęła moim sercem tak, jakbym tego oczekiwała. Muszę obejrzeć ekranizację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, choć niektórzy narzekają na główną obsadę.

      Usuń
  6. Wszyscy polecają mi i film i książkę. Może wypada w końcu ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka dla młodzieży, chociaż nie tylko.

      Usuń
  7. Muszę ją w końcu przeczytać, bo chodzi za mną odkąd wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze ją koniecznie przeczytać, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, chciałabym serdecznie zaprosić na konkurs, który właśnie zaczął się na moim blogu. Do wygrania 2 egzemplarze najnowszej powieści Kinga - Pan Mercedes. Pozdrawiam

    http://potravel.pl/2014/06/17/konkurs-najnowszy-king-do-wziecia/

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytała wszystkie książki Greena, i ta zdecydowanie najbardziej mi się podoba. Ekranizację również chętnie obejrzę, bo jest podobno zaskakująco dobra.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 CzerwoneTrampki , Blogger