marca 18, 2014

14.Klimatyczny Lwów.



Paweł Jaszczuk
Akuszer śmierci

Wyd. Prószyński i S-ka
s. 304

Po miłym spotkaniu z "Syrenką" postanowiłam, iż jeśli jakiś kryminał trafi w moje ręce, to zastanowię się zanim odłożę. W moje ręce trafił "Akuszer śmierci" polskiego autora. Nie jest to jego pierwsza książka, jednak ciekawa. Okładka mnie urzekła, że tak to określę, po prostu ma coś w sobie. 


Znajdujemy się we Lwowie, rok 1939. Autor zadbał o oprawę społeczną, polityczną i architektoniczną. Przenosimy się do przedwojennego Lwowa i błądzimy jego ulicami. Nawet przyswajamy tamtejsze słownictwo. Razem z dziennikarzem Jakubem Sternem, próbujemy rozwiązać zagadkę, bądź zagadki jakby nie patrząc. Choć w pierwszej chwili miałam wątpliwości co do jakości książki, gdyż na pierwszych stronach, złapano naszego bohatera na miejscu zbrodni i aresztowano. Jednakże później było lepiej. 

Może Jakub nie przypadł mi do gustu, nie mogę powiedzieć, że był irytujący. Czasem był za bardzo do przodu, co ściągało na niego zbyt duże zainteresowanie. Śledztwo zaczyna się od domniemanego samobójstwa Szczęściarza, dochodzą kolejne zbrodnie, w tym niby rytualne zbrodnie noworodków, które są pozostawione z różańcem. Reszty nie zdradzam, zapraszam do lektury.

Książkę czyta się dosyć szybko, zachęcam do poznania starego Lwowa.

3 komentarze:

  1. Może, kiedyś...tymczasem zapisuję tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach tego autora, jednak chyba sięgnę po wcześniejsze jego powieści.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 CzerwoneTrampki , Blogger