sierpnia 21, 2013

18.Obiecujący tytuł, ciekawa sceneria...


Elizabeth Camden

Sekrety róż

Wydawnictwo Otwarte
Kraków 2013


Najpierw mnie zaciekawiła, gdyż pojawiły się wschodnie imiona. Następnie zaciekawiła i wciągnęła do reszty, z powodu bardzo dobrze rozpracowanej fabuły, autorka zadbała o szczegóły, które często gdzieś umykają podczas pisania. Sami bohaterowie są taką mozaiką ludzkich doświadczeń i sprzecznych cech charakteru, że nie sposób się do nich nie przywiązać.

A teraz słów kilka o bohaterach  Michael (Mikhail) z przyrodnią siostrą Mirelą i dwoma synami dociera po długiej podróży do Ameryki. W ubraniach mają zaszyte dokumenty świadczące, iż są prawnymi spadkobiercami domu w Colden. Postanawiają z pomocą sądu odzyskać dom, aby móc się tam na stałe osiedlić. Libby Sawyer i jej ojciec, dowiadują się o zamieszkaniu ich domu po fakcie. Rozpoczyna się walka o posiadłość. W między czasie na wierzch wychodzi wiele tajemnic, które były staranie ukrywane. 

Poznajemy straszną historię lady Mireli, której wojna w Rumunii odebrała dosłownie wszystko. W momencie jej opowieści, przypomniały mi się pamiętniki prowadzone podczas wojen, gdzie powielokroć opisywano brutalność wobec kobiet i dzieci, często wobec arystokracji, którą uważano za głównych winowajców wojen.

Jak można przypuszczać rozwinie się uczucie między Libby i Michaelem. Ku wielkiej mej uldze nie jest to uczucie okropnie zawikłane, które ciągnie się przez całą powieść i jest głównym wątkiem. Autorka przedstawiła je w prosty i bardziej realistyczny sposób. Wykorzystała cechy charakteru bohaterów, aby uczucie było realistyczne i wypełniało luki w dotychczasowym ich życiu. Dała bohaterom miłość, bezpieczeństwo, które z czasem będzie wiało nudą, ale przyniesie spełnienie i szczęście.

Autorka porusza w książce wiele ważnych tematów, a jednak czytelnik nie czuje się nimi odurzony, ma natomiast przyjemność czytania. Oprócz wyżej wymienionych poruszonych tematów pojawi się analfabetyzm, przekupstwo władz, wykorzystywanie pozycji społecznej, opatentowanie cudzych wynalazków. Jednakże aby dowiedzieć się co komu zostanie przypisane, zachęcam do sięgnięcia po książeczkę.

6 komentarzy:

  1. "Sekrety róż" są w mojej bibliotece (tylko trzeba się zapisać i czekać nie wiadomo ile :D), więc na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi nieźle, czasami lubię lżejsze klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się fajnie :) chyba widziałam "Sekrety róż" w bibliotece :) następnym razem sobie wypożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli na nią gdzieś trafię, to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że warto tę książkę przeczytać, ale poczekam na lepszy nastrój, bo póki co wydaje mi się zbyt poważna, a nie chciałabym się dodatkowo przytłoczyć : ).
    Miłego weekendu : )

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 CzerwoneTrampki , Blogger