sierpnia 06, 2013

12.Saga księżycowa - wizja nowego świata.


 
Meyer Marissa

Saga księżycowa. Scarlet.

Cóż, starym zwyczajem najpierw dostała mi się druga część sagi. Myślałam, że z tego powodu nie będę rozumiała wielu elementów książki, nic bardziej mylnego. Autorka w tak prosty i świetny sposób połączyła najistotniejsze wątki pierwszej części z drugą, że najszybciej jak to będzie możliwe sięgnę po pierwszą część. Następnie będę czekać na trzecią.

Książka jest podzielona na cztery części, które rozpoczynają się fragmentami bajki o czerwonym kapturku. Połączenie starej bajki znanej przez wszystkie dzieci z zupełnie nowym, świeżym spojrzeniem autorki wydały niesamowitą historię, która wciąga od pierwszych stron. Pierwsza część wiąże się z zaginięciem babci Scarlet i rozpoczęciem poszukiwań, w których pomaga jej Wilk, mężczyzna zajmujący się nielegalnymi walkami. Równolegle toczy się historia Cinder uciekającej z więzienia z innym więźniem, który posiada statek wojskowy.

W drugiej części poszukiwania babci ruszają do przodu, porywacze wypuścili jej ojca, który dał jej kilka wskazówek. Dzięki nim Scarlet połączyła porywaczy z Wilkiem i postanowiła za wszelką cenę dowiedzieć się czy ma coś z tym wspólnego i żeby doprowadził ją do babci. Następnie wspólnie wybierają się do Paryża, będzie to początek naprawdę ogromnych kłopotów. Cinder w tym czasie ćwiczy swoje umiejętności i cały czas ukrywa się przed pościgiem. Śledzi również sytuację królowej Levany i ukochanego księcia Kaia.

Kolejnych dwóch częściach akcja się rozkręca, jednak by nie psuć niespodzianki, tylko krótko wspomnę, iż Scarlet i Cinder w końcu się spotkają, w momencie w którym królowa Levana rozpęta wojnę w największych miastach na ziemi. Użyje do tego swoje nowe nabytki, czyli lunarów specjalnie przystosowanych do walki, zachowujących się jak... wilki. Tutaj również uczucia Scarlet i Cinder zostaną wystawione na ciężką próbę. Jak rozegrają wojnę o ziemię i Lunę? Czy możliwy będzie Happy End? Na te pytania nie odpowiem, tylko zachęcę do sięgnięcia po Sagę Księżycową, naprawdę warto.

Książka liczy 494 strony, jednak czyta się ją jednym tchem i zazdrości wyobraźni autorce. Już nie mogę się doczekać kolejnej części. Zapraszam do niesamowitego świata stworzonego przez Marissę Meyer.

"pod hasłem" 

2 komentarze:

  1. Zdarza i mi się czytać od kolejnych tomów daną serię. Ale zazwyczaj wszystko jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W trylogii czasu K.Gier, niektóre elementy były jasne dopiero po przeczytaniu pierwszej części, a ją było najtrudniej zdobyć.

      Usuń

Copyright © 2016 CzerwoneTrampki , Blogger